Archive for the ‘Recenzje’ Category

„1920 Bitwa Warszawska” to wielki kicz. Można było się tego spodziewać, nawet racjonalne byłoby takie spojrzenie na sprawę, patrząc na ostatnie dokonania Jerzego Hoffmana, twórcy niegdyś świeżego, dziś przygasającego, lecz gdzieś tam w głębi serca tliła się iskierka nadziei. Niestety, cud nad Wisłą się nie wydarzył, chociaż wielu polskich krytyków postawiło tezę dokładnie odwrotną. Reklamy


To kolejna gratka dla miłośników Rowana Atkinsona. Znany brytyjski komik powraca w wielkiej parodii Jamesa Bonda, jako agent numer 1 MI7.


Obawiałem się, czy Tom Hanks nie podąży przypadkiem z niezdrowym nurtem typowych amerykańskich, głupich i w gruncie rzeczy mało śmiesznych komedii, jakich w ostatnich latach nie brakowało. Nic z tych rzeczy. Wyreżyserowany przez niego „Larry Crowne” jest zabawny, ale nie prostacki.


Auć. To bolało. Ostatnia, ósma część ekranizacji siedmioczęściowej sagi, dała ciała, podobnie zresztą jak poprzednia. Twórcy przeznaczyli więcej czasu w kadrze dla ładnych efektów specjalnych, niż chociażby sensownych dialogów. I wszystko po to, by zadowolić masy. Panie Yates, misja wykonana. Druga część „Insygniów śmierci” bije wszelkie możliwe rekordy w box office. Szkoda, że kosztem książki, […]


„Chicas” to debiut reżyserski francuskiej aktorki i dramatopisarki Yasminy Rezy (jest ona m. in. autorką sztuki „God of Carnage” na podstawie Roman Polański nakręcił swój najnowszy film). Prawdziwe kino niezależne i niszowe, co udowadnia, może w nie najlepszy sposób, ale jednak, mikrofon, który kilkakrotnie widoczny jest u góry ekranu.


Przed rozpoczęciem seansu zastanawiałem się, czy najnowszy film Petera Weira, twórcy tak kultowych dla kinomanów dzieł jak „Truman Show”, „Gallipoli”, czy „Picnic at Hanging Rock”, „The Way Back” (tłumaczenie polskiego dystrybutora, które jak zwykle ma się nijak do tytułu oryginalnego: „Niepokonani”) będzie jedynie tradycyjnym kinem drogi, czy może jeszcze czymś więcej. Już pierwsze sceny pokazały, […]


Ciekawy, efektowny, poruszający. Taki miał być film „Czarny Czwartek. Janek Wiśniewski padł”, premiera, wokół której od długiego czasu narastał szum i chmura medialna. Gwiazdy na ekranie, gwiazda za kamerą. Widzowie spodziewali się bomby.


„True Grit” zostało zapowiedziane jako western z bardzo wieloma nawiązaniami do klasyki gatunku. Gwiazdorska obsada i dobra promocja sprawiły, że była to jedna z najbardziej pożądanych pozycji w kinowym repertuarze w ostatnim czasie.


„Megamocny” to jedna z najbardziej oczekiwanych animacji roku. Dobrze poradził sobie zarówno w amerykańskim, jak i polskim box officie. Jednak nie sprostał oczekiwaniom. Zawiódł, będąc jedynie kolejną wtórną i przeznaczoną na czysty zysk, animacją studia DreamWorks.


2010 rok pełen był thrillerów. Zarówno świetnych, jak i tych z niższej półki. „Black Swan” – najnowszy obraz Darrena Aronofsy’ego, można bez wahania zaliczyć do pierwszej grupy. Trzymający w napięciu film o dążeniu do doskonałości i chorobie psychicznej.