OFF PLUS CAMERA: Recenzja „The Way Back”

09Kwi11

Przed rozpoczęciem seansu zastanawiałem się, czy najnowszy film Petera Weira, twórcy tak kultowych dla kinomanów dzieł jak „Truman Show”, „Gallipoli”, czy „Picnic at Hanging Rock”, „The Way Back” (tłumaczenie polskiego dystrybutora, które jak zwykle ma się nijak do tytułu oryginalnego: „Niepokonani”) będzie jedynie tradycyjnym kinem drogi, czy może jeszcze czymś więcej. Już pierwsze sceny pokazały, że będzie to obraz ciekawy i emocjonujący.

https://nowepogloski.files.wordpress.com/2011/04/way-back-poster.jpg

Produkcja oparta jest na książce Sławomira Rawicza, „Długi Marsz”. Janusz, młody polski oficer, jeniec sowiecki w ZSRR, zostaje oskarżony na podstawie fałszywych zeznań wymuszonych przez NKWD na jego żonie o szpiegostwo i skazany na 20 lat gułagu. W obozie na Syberii Janusz spotyka Amerykanina Mr. Smitha, rosyjskiego aktora Chabarowa, kryminalistę zwanego Walka, rysownika Tomasza, 17-letniego Kazika cierpiącego na kurzą ślepotę, a także łotewskiego księdza Vossa i Serba Zorana. Pewnego razu nadarza się okazja i grupa, która planowała to już od pewnego czasu, wydostaje się na wolność. Teraz wszyscy jej członkowie będą musieli stoczyć długą, dla wielu zgubną, walkę z naturą.

https://i0.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/64/69/496469/224743.1.jpg

Stworzenie wiarygodnych postaci w filmie było możliwe dzięki aktorom, którzy, niezależnie od tego, czy byli hollywoodzkimi sławami jak Colin Farrell i Ed Harris, czy osobami szerszej publiczności zupełnie nieznanymi, wywiązali się z powierzonej im roli prawidłowo. Na największy plus zaskoczył rzeczywiście Farrell, w którego grze nie widać nic z gwiazdorstwa. Poza tym na ekranie pojawiają się w głównych rolach Jim Sturgess, Saoirse Ronan i Mark Strong – i im też za wiele nie da się zarzucić. W „The Way Back” wszyscy bohaterowie byli z krwi i kości, wszyscy mieli swoje cechy, rozróżniające ich od pozostałych.

https://i0.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/64/69/496469/224730.1.jpg

Zdjęciami w filmie zajął się Russell Boyd, który z Peterem Weirem pracuje już od prawie czterdziestu lat. Kamera poprowadzone jest dość dobrze, udało się uchwycić piękne krajobrazy, których zapewne bohaterowie tytułowego „Długiego Marszu” nie mieli okazji podziwiać. W tle przewija się klimatyczna muzyka Burkharda von Dallwitza.

https://i2.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/64/69/496469/224770.1.jpg

Mając wciąż w pamięci całkiem niezłą produkcję niemiecką sprzed paru lat – „Jeniec, jak daleko nogi poniosą”, i znając podstawowy zarys fabuły, który z początku nie wydał mi się zbytnio intrygujący, nie spodziewałem się wielkiego widowiska. Weir jednak stworzył dzieło bardzo efektowne wizualnie, niegłupie, z przeplatającymi się scenami poruszającymi i trzymającymi widza wbitego w fotel. Zrealizował je bardzo dobrze, nie dając pola do popisu zgryźliwym krytykom. I teraz mogę śmiało stwierdzić – „The Way Back” warto zobaczyć. I kieruję te słowa nie tylko do ludzi, którzy wybierają się do kina z przesłanek czysto patriotycznych, lecz także do tych, którzy liczą na ponad dwie godziny (o zgrozo, rzeczywiście, obraz jest odrobinę przydługi w niektórych momentach) dobrze wykorzystanego czasu.

https://i0.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/64/69/496469/224736.1.jpg



One Response to “OFF PLUS CAMERA: Recenzja „The Way Back””

  1. 1 Nana

    Mnie się film nie podobał. Polecam recenzję J. Szczerby, z którym się wyjątkowo zgadzam:
    http://wyborcza.pl/1,75475,9402508,Krepujacy_prezent_z_Zachodu.html


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: