Opowiedzieć w zabawny i dramatyczny sposób ciekawą historię – nasza recenzja „True Grit”

06Mar11

„True Grit” zostało zapowiedziane jako western z bardzo wieloma nawiązaniami do klasyki gatunku. Gwiazdorska obsada i dobra promocja sprawiły, że była to jedna z najbardziej pożądanych pozycji w kinowym repertuarze w ostatnim czasie.

https://i0.wp.com/www.freshbestmovies.com/wp-content/uploads/2010/12/true_grit_poster_002.jpg

Mattie Ross (Hailee Steinfeld), prosta, czternastoletnia dziewczyna, po śmierci ojca musi wziąć sprawy rodzinne w swoje ręce. Po załatwieniu mniej ważnych kwestii finansowych przystępuje do szalonego mogłoby się wydawać planu pomszczenia ojca. Planuje postawić jego zabójcę, Toma Chaney (Josh Brolin), przed sądem. Ma jej w tym pomóc emerytowany szeryf Rooster Cogburn (Jeff Bridges).

https://i2.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/62/12/506212/204655.1.jpg

Słysząc stwierdzenie, że bracia Coen robią filmy oryginalne, czepialski mógłby się przyczepić. Przecież większość ich ostatnich projektów to remaki lub ekranizacje książek, więc niczego oryginalnego w nich nie ma. Jednak Coenowie potrafią na swoim dziele odbić charakterystyczne piętno. W zabawny i zarazem dramatyczny sposób opowiedzieć ciekawą historię, swobodnie mieszając gatunki kina, które dotychczas leżały na dwóch zupełnie różnych biegunach kuli ziemskiej. W taki właśnie sposób zrealizowany jest film „True Grit”, pominięty przy rozdawaniu Oscarów, a na dobrą sprawę zasługujący na statuetki w znacznie większym stopniu niż „To nie jest kraj dla starych ludzi”.

https://i2.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/62/12/506212/205683.1.jpg

Pracę Coenów fantastycznie dopełniają zdjęcia Rogera Deakinsa. Kamera nadąża za akcją, zdjęcia są dynamiczne. Ale nie za bardzo dynamiczne – widz ma szansę zorientowania się w wydarzeniach na ekranie. Deakins za solidną pracę operatora został zresztą nagrodzony przez Brytyjską Akademię Filmową. Do malowniczego tła obrazu, które stanowi Dziki Zachód, nie pasuje muzyka Cartera Burwella. To jeden z niewielu mankamentów produkcji.

https://i2.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/62/12/506212/205665.1.jpg

Znakomita gra aktorska w filmach braci Coen to coś, do czego widzowie zdążyli się już przyzwyczaić. Tym razem pobyt w kinie (albo przed komputerem – jednakże zdecydowanie polecamy to pierwsze) umilają Jeff Bridges, w stu procentach oddający charakter podstarzałego i trochę „zapitego” szeryfa, nie wnosząc jednak wiele od siebie. Plastikowy zazwyczaj Matt Damon gra naprawdę dobrze, Josh Brolin tym razem jako łajdak – warty uwagi, a Barry Pepper, mimo iż pojawia się tylko w kilku scenach, daje o sobie znać w całkiem wyraźny sposób. Do tych dobrze znanych panów dochodzi młoda gwiazda – Hailee Steinfeld, której bohaterka nieraz zamknie usta większym i silniejszym od siebie jadowitymi ripostami.

https://i0.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/62/12/506212/204659.1.jpg

Według Agnieszki Holland rok 2010 dla kina był słaby. Nie chce się wierzyć własnym uszom, myśląc, że do takich perełek jak „Ghost Wirter”, „The Social Network”, „The King’s Speech” czy efektownych widowisk pokroju „Black Swan” i „Inception”, dochodzi oryginalne, zabawne i poruszające „True Grit”.



No Responses Yet to “Opowiedzieć w zabawny i dramatyczny sposób ciekawą historię – nasza recenzja „True Grit””

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: