Wtórny i przeznaczony na czysty zysk – nasza recenzja „Megamocnego”

05Lu11

„Megamocny” to jedna z najbardziej oczekiwanych animacji roku. Dobrze poradził sobie zarówno w amerykańskim, jak i polskim box officie. Jednak nie sprostał oczekiwaniom. Zawiódł, będąc jedynie kolejną wtórną i przeznaczoną na czysty zysk, animacją studia DreamWorks.

https://i0.wp.com/blog.80millionmoviesfree.com/wp-content/uploads/2010/07/megamind-movie-poster.jpg


Megamocny jest największym zbrodniarzem w mieście. Jego plany są jednak za każdym razem niewypałami za sprawą superbohatera Metro Mana. Ten przystojny i dobrze zbudowany mężczyzna już od najmłodszych lat przejawiał specjalne zdolności, które teraz pomagają mu uchronić Metro City przed Megamocnym. Kiedy któryś z kolei chytry plan złoczyńcy się wreszcie spełnia, a bohater miasta ginie wskutek trafienia potężnym promieniem słonecznym, życie Megamocnego traci sens.

https://i0.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/32/26/463226/204758.1.jpg

Fabuła budowana jest na bardzo prostych, wielokrotnie wykorzystywanych już schematach. Ogólny zarys historii jest naprawdę dobrze pomyślany, jednak w miarę upływu czasu widz myśli sobie: Czy ja już tego gdzieś nie widziałem? Żarty i odnośniki do innych filmów musiały się pojawić. Nie były jednak tak pomysłowe i zabawne, jak można się było spodziewać.

https://i2.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/32/26/463226/204772.1.jpg

Technika animacji w obrazie nie jest oryginalna, niczego nowego nie wnosi do kina. Film pod tym względem nie wyróżnia się jak choćby pełen kolorów „Jak wytresować smoka” czy kształtne i przestrzenne „Legendy Sowiego Królestwa”. Plusem jest całkiem niezłe wykorzystanie techniki 3D.

Obraz ratuje muzyka Hansa Zimmera i jego długoletniego współpracownika Lorne Balfe, nie stojąca co prawda na poziomie soundtracku Johna Powella do „How to train your dragon”, za to przeplatana hitowymi piosenkami między innymi Elvisa Presleya i Michaela Jacksona.

https://i0.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/32/26/463226/204766.1.jpg

W polskim dubbingu dobrze wypadł Marcin Dorociński jako Metro Man, reszta aktorów udzielających głosu w naszej wersji przeciętnie lub nie najlepiej.

Nie jest to bardzo udana animacja. Chociaż może dla młodszych widzów będzie to jakaś rozrywka. Ale z drugiej strony pojawia się pytanie, co to za film dla dzieci, gdzie jasno i wyraźnie powiedziane jest, że Święty Mikołaj nie istnieje?

nowepogloski



One Response to “Wtórny i przeznaczony na czysty zysk – nasza recenzja „Megamocnego””

  1. 1 fssjhgkdk

    Eh, szkoda gadać na takich pseudokrytyków filmowych. Powiem tylko, że kwestia „Mikołaj nie istnieje” była w zdaniu razem z „w Anglii nie ma żadnej królowej. Co inteligentniejsi zrozumieją – niestety dzisiejsze dziennikarzyny chyba z ulicy są brane.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: