„Black Swan” to arcydzieło – nasza recenzja „Czarnego Łabędzia”

28Sty11

2010 rok pełen był thrillerów. Zarówno świetnych, jak i tych z niższej półki. „Black Swan” – najnowszy obraz Darrena Aronofsy’ego, można bez wahania zaliczyć do pierwszej grupy. Trzymający w napięciu film o dążeniu do doskonałości i chorobie psychicznej.

https://i1.wp.com/www.filmofilia.com/wp-content/uploads/2010/08/blackswan_poster.jpg

Nina ma pasję. Jest baleriną. Ciężko pracuje, aby w przyszłości zaistnieć w świecie baletu. W zmaganiach z życiem pomaga jej matka, Erica, która własną karierę poświęciła córce. Zupełnie niespodziewanie dziewczyna otrzymuje główną rolę w „Jeziorze Łabędzim”. Dąży do perfekcji. Dla dobrego występu poświęci wszystko. Psychikę, siły, nawet kochającą matkę. W końcu popadnie w obłęd.

https://i0.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/61/37/526137/205322.1.jpg

Aronofsky, twórca kultowego „Requiem dla snu” czy udanego „Zapaśnika” z 2008 roku stworzył dzieło niesamowite, zapierające dech w piersiach, popisując się genialnym kunsztem. „Black Swan” bez wahania można określić najefektowniejszym obrazem roku. Wciska w fotel znacznie bardziej niż choćby mająca około dziesięć razy większy budżet „Incepcja”. Aronofsky w wywiadach mówił, że inspiruje go twórczość Romana Polańskiego, i rzeczywiście widać również wpływ twórcy „Dziecka Rosemary” na reżysera.

https://i1.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/61/37/526137/205343.1.jpg

Scenariusz napisany został bardzo dobrze. Historia jest spójna, dialogi kiedy mają poruszyć – poruszają, kiedy mają rozbawić (i takie sceny w filmie są) – rozbawiają. Fakt, że obraz nie dostał nominacji do Oscara za scenariusz jest dość szokujący, biorąc pod uwagę poziom tekstu.

https://i1.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/61/37/526137/205323.1.jpg

Gra aktorska stoi na najwyższym poziomie. Natalie Portman bardzo dobrze pokazała przemianę swojej bohaterki, która z uporządkowanej i dobrej dziewczyny staje się osobą chorą psychicznie. Mila Kunis, z pozoru pogodna i ciepła, wciela się w czarny charakter i robi to świetnie. Do dwóch pań dochodzą Vincent Cassel i Barbara Hershey, którzy nie wznieśli się na wyżyny, jednak wykonali bardzo solidną robotę.

https://i0.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/61/37/526137/205340.1.jpg

Muzyka Clinta Mansella w połączeniu z różnorodnymi wykonaniami utworów Czajkowskiego to coś fenomenalnego. Ponad to motyw „Jeziora Łabędziego” pojawia się w filmie jeszcze kilka razy (m. in. jest ustawiony jako dzwonek w telefonie Niny).

https://i1.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/61/37/526137/205324.1.jpg

Zdjęcia Matthew Libatique zasługują na pochwałę. Cały czas stoją na wysokim poziomie. Najlepiej ujęta była finałowa sekwencja, w której urodzony w Nowym Jorku operator naprawdę popisał się talentem. Dodatkowo większość scen kręcona była z ręki. Niestety Aronofsky lubi, kiedy kamera chodzi za bohaterem. W takich scenach przez kilkadziesiąt sekund widz ogląda jedynie plecy i tył głowy postaci, co jest znaczącym minusem.

https://i1.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/61/37/526137/205319.1.jpg

„Black Swan” to arcydzieło, jeden z najlepszych filmów ostatnich lat, sprawnie łączący w sobie thriller i dramat psychologiczny. Każdy widz powinien go obejrzeć.

nowepogloski

Advertisements


No Responses Yet to “„Black Swan” to arcydzieło – nasza recenzja „Czarnego Łabędzia””

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: