Śmieci i odpadki społeczne – nasza recenzja „The Town”

14Gru10

Ben Affleck zabiera się za dobre kino? Ciężko w to uwierzyć przed, a jeszcze trudniej po obejrzeniu „Miasta złodziei”. To tylko kolejny z filmów, których nie warto było oglądać.

https://i1.wp.com/1.fwcdn.pl/po/57/21/375721/7334813.3.jpg

Affleck to twórca, który w ostatnich latach zaczął osiągać spore sukcesy. Miesza tworzenie kiczowatego i głupiego kina z dobrym. Jego karierze wychodzi to na dobre, jemu samemu chyba jednak nie. Po Oscarze w 1998 za scenariusz do „Buntownika z Wyboru” przyszedł czas na dwie Złote Maliny za „Gigli”.

O czym opowiada fabuła jego najnowszego obrazu? O grupie odpadków i śmieci społecznych. Grupa rabunkowa Douga, mimo iż z pozoru dobrze sobie radzi, z każdym dniem ma coraz większe kłopoty. A to wyląduje się w łóżku z dziewczyną pracującą w niedawno obrabowanym banku, a to przypadkowo strzeli do strażnika, a to coś tam. Skoro wiadomo, że to słaba produkcja, chyba dla nikogo nie będzie spoilerem, że kończy się dobrze. Główny bohater wyjeżdża za granicę z kupą forsy, zostawiając za sobą tych złych kolesi, którzy mieli na niego zły wpływ. Dodatkowo zostawia też swojej dziewczynie całą torbę z pieniędzmi, co może być powodem ich przyszłego zejścia się.

Czy to dramat? Czy film akcji? Ni to ni to. Mimo iż zadatki na niezłe widowisko są, jest to wciąż kino bardzo niedojrzałe, mające mnóstwo różnych kompleksów, począwszy od stylistyki (muzyka, zdjęcia) aż po kunszt reżyserski. Scenariusz „The Town” niesamowicie niedokładny i sztuczny. Ponad to oglądając film ma się wrażenie, że się go już widziało co najmniej 100 razy i każdą scenę zna na pamięć. Przewidywalność? Zdecydowanie.

Na plusik minimalnie wybielający wszystkie olbrzymie błędy w reżyserii i scenariuszu bardzo dobre role głównych policjantów. Jon Hamm, czyli Don Draper z „Mad Mena” i Titus Welliver (dymek z „Lost”) – to oni się wybijali, nie wyjątkowo słaby Jeremy Renner czy typowo sztuczny Affleck. Rebecca Hall też całkiem nieźle wypadła, ale wciąż dużo jej brakuje, aby wzorowo odegrać postać miłej i szczerej dziewczyny z załamującą się psychiką.

https://i2.wp.com/1.fwcdn.pl/ph/57/21/375721/204199.1.jpg

Dla wielu „The Town” będzie jednym z najlepszych lub nawet najlepszym filmem roku. Ale… Jest to tylko kolejna hollywodzka produkcja, próbująca zdobyć status artystycznego dramatu. I jak na razie chyba się udaje zamydlić oczy i niesamowicie banalną historią oraz brakiem estetyki podbijać serca widzów na całym świecie.

nowepogloski



One Response to “Śmieci i odpadki społeczne – nasza recenzja „The Town””

  1. 1 golem

    o żesz ty … to co żeś tu wysmażył to sama spalenizna. naucz się na początek wodę gotować, znawco profanie


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: