Stuhr: Zlepiłem tę postać z różnych wspomnień

01Czer10

Ten film przeszedł w Polsce praktycznie bez echa. To dziwne, skoro w głównej obsadzie znaleźli się między innymi Jerzy i Maciej Stuhrowie, Ewa Błaszczyk, Karolina Gruszka i Olgierd Łukaszewicz. Ten, który odegrał w „Mistyfikacji” rolę Witkacego – Jerzy Stuhr, udzielił jakiś czas temu wywiadu Wirtualnej Polsce.

https://i0.wp.com/gfx.filmweb.pl/po/78/35/487835/7318132.3.jpg

„Mistyfikacja” to kolejne spotkanie Stuhrów po „Dekalogu X”, „Historiach miłosnych”, „Pogodzie na jutro” i „Korowodzie”.

Pozorne tym razem. Witkacy i Łazowski są postaciami zupełnie się wykluczającymi, z innych światów. Nie mają ze sobą właściwie żadnego kontaktu, poza jedną sceną. Oczywiście to autor, z którym miałem najwięcej do czynienia w życiu. Zlepiłem tę postać z różnych moich wspomnień, doświadczeń. Jedyny wyjątek w stosunku do innych ról, które grałem, to fakt, że nagle z głowy przypominało mi się mnóstwo tekstów Witkacego, które za zgodą reżysera włączałem do filmu.

Niewiele osób, przynajmniej tych z młodego pokolenia, pamięta, że pana drugi film, „Historie miłosne”, otarł się o Oscara, plasując się niemal tuż za podium.

Byłem w tej ścisłej grupie z belgijskim filmem „Ma vie en rose”, a przegrałem już kilka razy z rosyjskim filmem „Złodziej”. Dobry film, byliśmy na paru festiwalach. Trzeba to wszystko przeżyć, żeby nabrać dystansu. W tej chwili nawet mi się nie chce takich ceremonii oscarowych oglądać. Wiem, ile trzeba zachodu, manewrów. Mało tego, wiem też, jak traktują kino europejskie. To straszne, wręcz upokarzające. Zgadałem się kiedyś z Agnes Jaoui, francuską reżyserką pięknego filmu „Gusta i guściki”, który też miał nominację. Wymieniliśmy podobne poglądy, że film europejski jest traktowany, jak to mawiał Gombrowicz, na przyprzążkę.

Amerykańska kinematografia nie wpuszcza do siebie kina europejskiego.

A w Europie też chce rządzić swoim kinem. Jak się to wszystko poznało, było przy tym blisko, to bledną te ochy i achy. Trudno mi się teraz zachłysnąć takimi wydarzeniami.

A jak jest z nagrodami Europejskiej Akademii Filmowej, do której pan należy?

Tu już jest bardziej przejrzyście, aczkolwiek zawsze są priorytety. Niemcy zawsze dominują w liczbie filmów prezentowanych do nagrody.

Cały wywiad przeczytacie tutaj.



One Response to “Stuhr: Zlepiłem tę postać z różnych wspomnień”

  1. 1 Profesor

    Ciekawe jak niektóre filmy robią furorę na początku, a potem sa zapominane, a inne przechodzą bez echa, a po latach nagle zaczynają zwracać uwagę. To właśnie dlatego, żeby nie stracić na zawsze filmów, które nie zachwyciły widzów/krytyków po premierze potrzebne są kluby filmowe


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: