Sznaucner: Znowu pojawiły się problemy

19Maj10

Mirosław Sznaucner to piłkarz, o którym mimo gry przez długi czas na wysokim poziomie w Polsce mówi się niewiele. Reprezentuje on barwy PAOK, a w obecnym sezonie zdobył z tą drużyną wicemistrzostwo Grecji, pokonując faworyta – Olympiakos Pireus. Wywiad w dalszej części.

Olympiakos na kolanach. W odstępie zaledwie trzech dni pokonaliście ich dwukrotnie i dwie kolejki przed końcem jesteście już pewni gry w eliminacjach do Ligi Mistrzów. To chyba miłe zwieńczenie tego sezonu?

Owszem, w klubie wszyscy są bardzo szczęśliwi, bo choć przed sezonem zakładaliśmy walkę o Ligę Mistrzów, to wiadomo, że to Panathinaikos i Olympiakos uchodzili za głównych faworytów. Ci pierwsi byli w tym roku poza zasięgiem, ale przynajmniej utarliśmy nosa ekipie z Pireusu. Zresztą, to już nasze trzecie zwycięstwo nad Olympiakosem w tym roku i co ciekawe, każde z tych spotkań zakończyło się wynikiem 1:0.

Pan wrócił do szerokiej kadry zespołu po kontuzji. Ze zdrowiem jest już wszystko w porządku?

Teraz już tak, ale ten sezon jest dla mnie pechowy. Na samym początku, gdy graliśmy w pucharach z Valerengą Oslo, pękła mi kość w stopie i przez dwa miesiące byłem wyłączony z gry. Później wróciłem, czułem się dobrze i nic nie dolegało. Jednak trzy kolejki przed końcem sezonu zasadniczego znowu pojawiły się problemy.

Po sezonie operacja?

Na szczęście obejdzie się. Będziemy mieli 40 dni urlopu, więc uraz powinien się zaleczyć.

Marek Saganowski powiedział ostatnio, że w Grecji jest szczęśliwy, bo jego Atromotis to jeden z trzech klubów, które są w pełni wypłacalne. PAOK chyba nie zalicz się do tej trójki?

Prawdę powiedziawszy, to nie. Odbija się na nas trochę kryzys finansowy, bo zaległości płacowe sięgają już trzech miesięcy. Z drugiej strony większość klubów w Grecji boryka się z tym samym problemem. Mamy jednak nadzieję, że po ostatnim sukcesie jakieś pieniążki wpłyną do klubu i zaległości zostaną uregulowane.

Utrzymuje pan kontakt z innymi Polakami grającymi w lidze greckiej?

Raczej nie. Widujemy się tylko przy okazji meczów. Wcześniej, gdy w Salonikach grali jeszcze Piotrek Włodarczyk i Wojtek Kowalewski, to często się spotykaliśmy. Teraz zostałem tu sam, a reszta zawodników jest porozrzucana po całej Grecji.

Rozmawiał Jakub Polkowski. Cały wywiad znajdziesz w poniedziałkowym Futbol News.



No Responses Yet to “Sznaucner: Znowu pojawiły się problemy”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: