Wywiad z Pellegrino

22Lu10

W LOST Magazine pojawił się wywiad z Markiem Pellegrino, czyli Jacobem z Lost.

Czy oglądałeś serial Zgubieni, zanim dostałeś rolę Jacoba?
Moja żona oglądała wszystkie odcinki, ja nie miałem tyle czasu. Nadrabiałem zaległości skacząc po odcinkach, nie po kolei.  Musze usiąść i spokojnie poukładać sobie to wszystko. Lost przypomina tajemniczy labirynt.

Jak zwykle nie było żadnego oficjalnego przesłuchania do roli Jacoba. Jak wyglądał casting do tej roli?
Przeczytałem tekst do długiej sceny i z tego co sobie przypominam, mój bohater nazywał się Jason. To była scena w której rozmawiam z kimś na plaży. Nagrałem jedną scenę, która wypadła bardzo dobrze. Po jakimś czasie okazało się, że dostałem tę rolę. Później kiedy wylądowałem na Hawajach, zacząłem rozmawiać z ekipą  i to oni powiedzieli mi że jestem ich Jacobem. Nie miałem pojęcia co to znaczy, aż do momentu, kiedy wszystko zaczęło się rozwijać. Byłem także na przesłuchaniu do pilotażowego odcinka serialu Zagubieni, ale nie pamiętam jak nazywała się postać którą chciałem grać. Nie mieli jeszcze pełnego scenariusza. Pamiętam jak zobaczyłem scenariusz i pomyślałem sobie że to najlepszy pilotażowy odcinek jaki czytałem od wielu lat. Miałem czytać scenariusz z australijskim akcentem. Minęło kilka lat, a ja dostałem rolę Jacoba.

Jak już miałeś zapewnioną rolę Jacoba, czy dostałeś jakieś wskazówki dotyczące tego bohatera?
Nie. Dostawałem tylko krótkie informacje o danej scenie od  reżysera Jacka Bendera.

W serialu jest wiele odniesień do Jacoba –  jego obecności, jego kabiny. Czy trudno było dopasować całą historię do charakteru postaci i zrozumieć jej miejsce w serialu?
Tak. Chciałbym znać zakończenie serialu, ale ponieważ nie znam zakończenia, jest to dla mnie wyzwanie aktorskie. Z  drugiej strony część mnie nie chce tego wiedzieć, ponieważ pozwala mi to nie komplikować roli. Mój bohater nie jest obciążony wiedzą, gdzie to wszystko zmierza. To jest ciekawa droga do przebycia.

Jacob spotyka się z niektórymi pasażerami lotu Oceanic 815 w rożnych etapach ich życia. Co oznacza dotyk Jacoba ?
Co mi powiedział reżyser Jack Bender na ten temat ? Niewiele, tylko tyle że istotne jest to, w jakim okresie życia ich dotknął. Myślę, że mam przemieniającą moc w moim dotyku. Poza tym nie wiem nic więcej. Sam musiałem sobie wymyślić o co w tym chodzi.

Jacob mówił po rosyjsku i koreańsku w finale piątego sezonu. Jak poradziłeś sobie z dialogami?
To było przerażające. Nigdy wcześniej czegoś takiego nie robiłem. Język Enochian, którego musiałem się nauczyć do serialu „Nie z tego świata” to pestka w porównaniu z koreańskim.

Jin stwierdził że  koreanski Jacoba jest niezły…
Musiałem polegać na Danielu Dae Kimie i Yunjin Kim. Prosiłem ich aby mnie nie opuszczali i aby mi pomogli. Byli wspaniali i bardzo pomocni. W życiu nie robiłem czegoś trudniejszego. Za każdym razem, kiedy skończyłem mówić po koreańsku pytałem  sam siebie: „Czy ty chociaż wiesz co powiedziałeś?” Włosy stawały mi dęba na głowie, a myślałem że rosyjski będzie łatwiejszy. Nie mogłem nic wymówić poprawnie. Cała scena ze ślubem, kiedy mówię po koreańsku była jednak łatwiejsza.

Ben i Jacob maja niezłą historię. Jak określiłbyś ich relacje?
Dla mnie to oczywiste, że Ben poświęcił dużo dla Jacoba. W pewnym sensie to ja go zdradziłem. Widzieliście jak to się skończyło.

Czy masz jakieś własne teorie na temat tego kim lub czym jest Jacob i o co chodzi w konflikcie między nim a facetem w czerni?
Według mnie wygląda to jak walka Boga z Szatanem. To walka dobra ze złem. Ja podchodze do tego w taki właśnie sposób.

W pewnych momentach Jacob wyglądał jak anioł….
Tak. Wygląda na to  że Jacob pozytywnie i optymistycznie odnosi się do ludzi. Może jest jakimś opiekunem, który chce, żeby ludzie których dotknął byli na prawdę bezpieczni.

Czy praca razem ze zdobywcami Emmy, Michaelem Emmersonem i Terrym O’Quinnem, podniosła twoje umiejętności aktorskie?
To są wspaniali aktorzy, więc praca z nimi jest łatwa.  Prawdę mówiąc ja wcale nie gram (śmiech). Jedyne co robię to siedzę, uważam i czekam na dalszy rozwój wydarzeń.  Michael i Terry nie dostali nagród Emmy bez powodu. Siedziałem z Michaelem Emmersonem przy jednym stole podczas rozdania nagród Saturn Awards. Pierwszy raz zobaczyłem Michaela na planie w scenie kiedy mnie zabija. Zrobiliśmy próbę i Michael zagrał w tej scenie bezbłędnie. Nie przerywaliśmy  pomiędzy klapsami na planie. Byłem zawsze przyklejony do niego.

Czy podróże związane z twoimi rolami na Hawaje, do Los Angeles i Vancouver były męczące?
Tym razem były. Pracowałem przy serialu Lost i strasznie rozbolał mnie ząb. Podczas pracy na planie, ból był nie do zniesienia. Musiałem iść do dentysty i poprosić o środki przeciwbólowe. Po powrocie do Stanów miałem kanałowe leczenie i w tym samym dniu leciałem do Vancouver. To było straszne. Nawet do końca nie wyleczyli tych zębów.

Przypomnijmy, że kolejny odcinek Lost we wtorek wieczorem zostanie wyemitowany w USA. Na naszej stronie już w środę linki do pobrania odcinka.

Źródło: darlton.pl



No Responses Yet to “Wywiad z Pellegrino”

  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s


%d bloggers like this: